Każdy dzień przynosi nam ciekawych przykładów tego jak przedsiębiorcy próbują radzić sobie z kryzysem. Niedawno opisałem klubokwiarnię, która zamieniła się w warzywniak. Tym razem też będzie o gastronomii i warzywach, ale w wydaniu firmy zajmującej się dostawą żywności.

Marfruts to firma powstała w 2005 r. Zajmowała się sprzedażą produktów owocowo-warzywnych najwyższej jakości. Posiadała własną flotę samochodową, która służyła jej do dostarczania produktów.

Jej klientami były warszawskie hotele, restauracje i sklepy. Czyli… w większości podmioty, których działalność stała się niemożliwa z powodu epidemii.

Na jaki pomysł wpadła firma, aby przetrwać? Nie zmienili produktu, nadal są nim warzywa i owoce, ale skierowali się do innej grupy klientów. Z sektora B2B przeszli na B2C, czyli na konsumentów i odbiorców indywidualnych. Dostarczają więc warzywa i owoce prosto do domów klientów.

Czy ten pomysł się uda? Z pewnością rynek jest i to duży. Klienci boją się chodzić do sklepów stacjonarnych i na potęgę kupują przez Internet. Sam tak robię. Czas oczekiwania w takich internetowych sklepach jak Frisco to obecnie kilka tygodni, wszystko dlatego, że lawinowo rosną zamówienia (firma sprzedaje w tydzień tyle ile wcześniej w miesiąc).

Firma wpadła również na dobry pomysł promocji swojej nowej usługi (celebryci otrzymują darmowe kosze warzyw i owoców, być może również inne wynagrodzenie, i reklamują je w swoich social mediach). To z pewnością dobra strategia dotarcia do szerokiego grona klientów (sam się dowiedziałem o tej inicjatywie z Instagrama). Jeżeli uda się zachować deklarowany termin dostawy – do 2 dni – to też ogromny plus.

Dziwi jednak fakt, że firma nie uruchomiła sklepu internetowego na potrzeby nowej usługi a sprzedaż realizowana jest poprzez obecne social media i … adres email na Wirtualnej Polsce. To mało profesjonalne, ale zmiana obu tych elementów nie wymaga ani wiele pracy, ani środków, więc być może firma to nadrobi.

Tak czy inaczej trzymam kciuki i na pewno zamówię, bo na to Frisco to się nie doczekam…


Znasz przykład firmy, która w innowacyjny sposób walczy z kryzysem? Napisz do mnie lub skomentuj ten tekst.


3 Replies to “Marfruts zmieni profil odbiorców swoich usług – case study jak walczyć z kryzysem”

  1. Dziękujemy za zainteresowanie ? i za Wasze propozycje. Oczywiście sklep online juz jest kodowany. Pomyśleliśmy o tym juz na początku, ale z racji, że ta branża według Nas rządzi sie innymi prawami niż klasyczne sklepy online to pracujemy nad takim rozwiązaniem, aby wybierane produkty do koszyka dalej miały tak korzystne ceny, jak w obecnej proponowanej formie sprzedaży, która odbywa się jedynie przez adres mailowy ?. Bardzo cenimy Wasze pomysły, a każda uwaga jest dla Nas lekcją, którą staramy się przekształcić w konstruktywne działanie, ponieważ sytuacja która ma w tej chwili miejsce nie raz z pewnością Nas jeszcze zaskoczy. Chcielibyśmy uspokoić obawy Naszych stałych wieloletnich klientów , że nie zmieniliśmy, a poszerzyliśmy profil swojej działalności otwierając się na Nowych odbiorców ? P.S Każdy nowy czy wieloletni klient jest dla Nas jednakowo ważny oraz jego potrzeby asortymentowe, które nadal będziemy chcieli spełniać na najwyższym poziomie. Pozdrawiamy gorąco MARFRUTS #jeszczebedziepieknie #jeszczebedzienormalnie ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.