Jeżeli prawo zabrania Ci prowadzić działalność gospodarczą to jej nie prowadzisz, prawda? Nie! To zmieniasz jej profil i nie poddajesz się. Tak zrobiła pewna kosmetyczka z Warszawy i fryzjer z Gdańska, o których będzie ten wpis.

Co wymyślili nasi przedsiębiorcy? Zacznijmy od salonu kosmetycznego. Nie może on działać, przez zakaz, a usług kosmetycznych nie da się przecież prowadzić online, prawda? Anna Donica Studio Urody udowadnia jednak, że można. Pani Anna rozpoczęła świadczenia usług konsultacji online, dla swoich klientek, które nie mogą do niej przyjechać. Ofertę wzbogaciła również o lekcje makijażu online. Bez fizycznej obecności da się więc prowadzić nawet takie usługi.

Inny pomysł miał Piotr Kunderak, który prowadzi salon fryzjerski w Gdańsku. Zauważył, że jego klientki mają problem farbowaniem włosów (same tego nie potrafiły robić profesjonalnie). Stworzył więc tzw. Hair-boxy. To usługa skierowana do stałych klientek, dla których są w stanie przygotować odpowiednie mieszanki, bo je po prostu znają. W box’ach znajdą instrukcję obsługi, pelerynę, rękawiczki i pędzel. Dzięki temu klientki mogą odświeżyć odrost lub końcówki.

Te przypadki walki z kryzysem są naprawdę inspirujące. Na tyle, że pojawiły się nawet w Dzień Dobry TVN. Nawet jeżeli bohaterowie nie utrzymają poziomu przychodów sprzed kryzysu (bo to jest niemożliwe) to przynajmniej ograniczą straty, utrzymają kontakt z klientem i zbudują pozytywny wizerunek swoich marek (co potwierdza tez opisany na tym blogu przypadek Marfruts czy Regeneracji). Warto więc działać i walczyć o swój biznes.


Znasz ciekawe przypadki walki biznesu z kryzysem? Napisz do mnie!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.