Medytacją interesuję się od dłuższego czasu, ale dopiero jakiś 1-2 miesiące temu zacząłem ją praktykować. Ten wpis będzie więc o tym, co zyskałem, jak się czuję i czy warto medytować.

Zacznijmy od tego co rozumiem pod pojęciem medytacja. Jest to bardzo szerokie pojęcie, obejmujące szereg praktyk związanych z ćwiczeniem umysłu. I tutaj się zatrzymajmy, bo właśnie ten aspekt medytacji najbardziej mnie zainteresował. Medytacja dla mnie jest narzędziem ćwiczenia umysłu, takim samym jak sport dla sportowca (siłownia dla kulturysty, czy rower dla kolarza). Bez medytacji nasz umysł jest niewyćwiczony, tak jakbyśmy – trzymając się analogii sportowej – nigdy nie uprawiali żadnego sportu, nie biegali itd. I to niezależnie od tego jakie mamy wykształcenie, tytuł czy doświadczenie zawodowe. Bez medytacji, nasz umysł rządzi nami, a nie na odwrót.

W powszechnym odbiorze medytacja jest postrzegana znacznie szerzej, niekiedy mistycznie lub religijnie (nie ma się zresztą czemu dziwić bo większość praktyk medytacyjnych wywodzi się z religii wschodu, np. buddyzmu czy hinduizmu). Dla mnie, być może dlatego że dopiero zaczynam się w nią zagłębiać a być może dlatego że jestem ateistą, ma ona bardziej utylitarne znaczenie. Medytuję, by mieć wyćwiczony umysł. W szerokim tego znaczeniu. Dzięki medytacji bowiem można być lepszym przedsiębiorcą, liderem, szefem, ale też – a może przede wszystkim! – lepszym ojcem, mężem, czy przyjacielem. Mogę lepiej kontrolować emocje, panować nad myślami, jestem spokojniejszy i łatwiej przychodzi mi reagowanie w sytuacjach kryzysowych.

Ile wymaga to czasu? Tyle, ile potrzebujemy. Możemy medytować 10 min dziennie, lub 1h, albo cały dzień. To indywidualna sprawa. W moim przypadku to ok. 20-30 min. dziennie, do czego należałoby doliczyć czas poświęcony na zgłębianie teorii związanej z praktyką medytacji, która jest fascynująca i bardzo wciągająca.

Tak więc odpowiadając na tytułowe pytanie, czy się opłaca? Tak, na pewno. Warto spróbować medytacji, gdyż jest to – jedyne mi znane – narzędzie ćwiczenia umysłu, mogące wpłynąć na całe nasze życie (prywatne i zawodowe). Badania naukowe pokazują zresztą, że oprócz efektów psychicznych, medytacja poprawia po prostu ogólny stan naszego zdrowia (np. odporność).

Jak zacząć? Ja polecam różne aplikacje na telefon komórkowy (np. Waking Up Sama Harrisa). Zawierają one wskazówki jak medytować oraz dużą dawkę wiedzy teoretycznej. Minusem (w przypadku ww. apki) jest jej odpłatność (ale możemy zawnioskować o darmowy dostęp na rok) i fakt, iż jest po angielsku.

Tak więc, jeżeli Czytelniku jesteś – tak jak ja – fanem rozwoju osobistego, to medytacja jest dla Ciebie. Medytują bowiem nie tylko hipisi, mnichowie, itd. ale ludzie bardzo znani i osiągający ogromne sukcesy (m.in. w biznesie). I na pewno medytacja pomaga im w osiąganiu kolejnych celów w życiu zawodowym i prywatnym.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.