Dzisiaj chciałbym polecić bardzo ciekawą książkę „Wyzwanie stoika. Jak dzięki filozofii odnaleźć w sobie siłę, spokój i odporność psychiczną”, autorstwa Williama B. Irvine.

Autor książki jest profesorem filozofii Wright State University. Jest to jedna z jego 3 książek o stoicyzmie, ale z tego co się orientuję, jedyna wydana po polsku. A szkoda, bo stoicyzm już od kilkunastu lat przeżywa na świecie swój renesans, dlatego warto zgłębiać myśli i dzieła stoików i na nowo je interpretować do dzisiejszych czasów.

Nie oszukujmy się, czasy kryzysu to idealny okres, aby zainteresować się stoicyzmem. Wielu z nas przeżywa obecnie trudne chwile, pełne stresu i niepokoju o przyszłość. Filozofia stoicka, prezentowana przez np. Senekę, Marka Aureliusza czy Epikteta, interpretowana na nowo, może nam bardzo pomóc w przejściu przez ten trudny czas. O tym jest właśnie ta książka.

Ale do rzeczy, co takiego jest w stoicyzmie, co możemy praktycznie stosować po 2 tys. lat? Otóż stoicy odkryli kilka zjawisk i wypracowali wiele metod radzenia sobie z problemami w życiu. Stoicyzm to nic innego jak użyteczne narzędzie, które może wywrzeć istotny wpływ na nasze życie. To co dzisiaj nazywam w psychologii „zakotwiczeniem”, „negatywną wizualizacją” czy „efektem ram interpretacyjnych” (polecam na ten temat bardzo ciekawą książkę „Pułapki myślenia. O myśleniu szybki i wolnym” Daniela Kahnemana, o której pisałem na tym blogu już wielokrotnie), stoicy stosowali już wieki temu.

Dla stoików istotne nie było to, aby tłumić emocje, ale żeby ograniczać te negatywne. Najważniejsze, aby wobec trudności życiowych nie popaść w złość, czy gniew. Wtedy bowiem mamy 2 problemy do rozwiązania, ten pierwotny i ten następczy wynikający z naszego stanu emocjonalnego. Ten drugi zresztą może być nawet gorszy, bo pod wpływem gniewu nie jesteśmy wstanie racjonalnie myśleć i funkcjonować. Nie mamy bowiem wpływu na to co nam się w życiu wydarzy, możemy jednak mieć wpływ na to, jak zareagujemy i co z tym zrobimy.

Dla mnie szczególnie interesująca jest stoicka strategia prób. Jest to konspekt, który początkowo może się wydawać nieco dziwny, ale naprawdę działa w praktyce. Stoicy wierzyli bowiem, że wszystkie komplikacje które nas spotykają w życiu, nie są przypadkowymi udrękami, a próbami naszej pomysłowości i odporności psychicznej, które mają nas wzmocnić. Są one zsyłane na nas przez wyobrażonych stoickich bogów.

Inaczej mówiąc, zamiast się zamartwiać problemem i złościć, interpretujemy go jako próbę, która nas wzmocni. Jak pisze autor książki – „Stoicy znaleźli metodę na to, jak z cytryn, które zesłało nam życie, zrobić lemoniadę – a nawet cytrynową tartę z bezą”.

Koncepcja odnosząca się do bogów jest dziwna, przyznam, ale można ich zastąpić czymś innym (trenerem, nauczycielem, ojcem). Można wyobrazić sobie, że po to radzimy sobie z danym problemem, aby „przyszły Ja”, był lepszy, mądrzejszy, bardziej doświadczony, spokojniejszy i bardziej opanowany. Możemy całkowicie pominąć ten element i po prostu traktować problemy jak próby.

Jak to  może wyglądać w praktyce? Przykład podany przez autora w książce dotyczy grupy Australijskich turystów, którzy zwiedzali Peru. Turyście mieli już wracać z Machu Picchu, kiedy dowiedzieli się, że nie zdążą na lot powrotny i utkną w górskim mieście na wiele dni, bo zawieszono kursowanie pociągów. Gdy się o tym dowiedzieli, zapadła początkowo głucha cisza… po czym jeden z turystów powiedział… „W takim razie napijmy się piwa”, na co cała grupa parschnęła śmiechem. Mogli zareagować żalem i frustracją, a zareagowali humorem. Trudno było uznać, iż jest to gorsze rozwiązanie, niż stanie w miejscu i bezproduktywne narzekanie jakie życie jest niesprawiedliwe. Zdaniem stoików zdali więc próbę, którą postawiło przed nimi życie.

Gdy stosujemy technikę (ramę interpretacyjną) stoickiej próby, będziemy mogli interpretować problemy jako ciekawe wyzwania, które przed nami stają (które czemuś służą). Jeżeli je pokonamy, będziemy lepsi, bardziej zaradni, zahartowani. Dzięki temu, w przyszłości lepiej będziemy radzili sobie z innymi problemami.

To bardzo ciekawa książka, więc gorąco polecam!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.