Jedni zwalniają, inni walczą o swoich pracowników. Do tej drugiej grupy właśnie dołączył znany hotelarz, Tadeusz Gołębiewski.

Jako przedsiębiorca, który sam walczy z kryzysem (w marcu nasze obroty zmniejszyły się o 85%), śledzę również poczynania innych firm. Wielu przedsiębiorców zwalnia pracowników, aby ratować swoje biznesy, lub zyski. Co chwilę odzywają się do mnie znajomi, szukający pracy. To bardzo przykre, że tak wiele firm zwalnia pracowników po 1 miesiącu przestoju, chociaż na pewno biorą też pod uwagę złe prognozy dla swoich biznesów i całej gospodarki.

Są jednak tacy, o których pisałem tutaj, którzy stawiają sobie za cel ratowanie swoich pracowników (wbrew złym prognozom w ich branżach). Do tego zaszczytnego grona dołączył Tadeusz Gołębiewski, który jest właścicielem sieci Hotele Gołębiewski. Jak podaje Forbes, biznesmen, celu zachowania 950 miejsc pracy, zdecydował się zastawić cały majątek i wziąć kredyt na kwotę 30 mln zł (co pozwoli na niezwalnianie załogi przez 3 miesiące).

Nie oceniam tych przedsiębiorców, którzy zwalniają, bo każdy ma inną sytuację i problemy. Nie znając ich firm, nie sposób mówić, czy mieli jakieś inne wyjście. Niemniej jednak takie przykłady, jak ten Gołębiewskiego pokazują prawdziwych liderów. Łatwo na takich kreować się w okresie wzrostu i prosperity, mówiąc o employer brandingu, dając bonusy i benefity pracownikom, czy organizując im imprezy integracyjne. Odwagi i poświęcenia wymaga to jednak w czasie kryzysu.


A Ty co o tym sądzisz? Podziel się ze mną swoją opinią.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.